Postanowienia: KWIECIEŃ 2019

Witajcie Chudzinki.

Kwiecień czai się za rogiem. Bez wątpienia to będzie miesiąc obfitujący w imprezy. Najpierw wieczór panieński koleżanki, później 30-stka kumpeli, Wielkanoc i spotkanie z rodziną u której spędzaliśmy święta Bożego Narodzenia, spotkanie z pracy. Dużo okazji, aby grzeszyć. Kwiecień upłynie pod znakiem cudownych wydarzeń, ale i wystawi mnie na wiele prób. Prób w trakcie których, będę musiała wybierać między tym, co właściwe, a tym, co właściwe, ale zgubne dla mojej diety. Obiecuję, że będę walczyć ze swoimi słabościami. Obiecuję, że będę dzielna.

Skoro nowy miesiąc nadejdzie za kilka dni, pora na poczynienie kolejnych postanowień. Kilka z nich będzie kontynuacją tych marcowych, dwa będą kopią. Trzeba powielać to, co dobre. Cieszę się, że powróciłam do publicznego opowiadania o swoich celach. Dzięki temu mam więcej motywacji do działania. Dziękuję, że dodajecie mi pozytywnego kopniaka w pupcię!

Poniżej znajdziecie sześć zadań, które chcę zrealizować w kwietniu. To będzie dobry miesiąc. Ostatni przed moją…30-stką. OMG! Starzeję się, ratunkuuuuuu ;-).

 

POSTANOWIENIA: KWIECIEŃ 2019

  1. Trzymać się zaleceń dietetyka. Mimo moich ambiwalentnych odczuć, zamierzam trzymać się zaleceń. Wierzę, że jestem w dobrych rękach. Zamierzam zrzucić te cholerne 10 kg, które uzbierały się w ciągu 4 lat (ach, ta miłość!).

  2. Biegać dwa razy w tygodniu. Nadal poszukuję w sobie miłości do biegania. Mam nadzieję, że w tym miesiącu będę miała więcej frajdy z biegania. Być może wiosna, cieplejszy wiatr, łagodniejsze temperatury przyczynią się do lepszych dystansów, mniejszej zadyszki i czystej przyjemności z truchtania. Oby tak było!

  3. Pójść na basen. Mam basen na wyciągnięcie ręki. Wystarczy, że przejdę jakieś 300-400 metrów i staję oko w oko z  odnowionym, pięknym, czyściutkim basenem, z którego nie korzystam od blisko 15 lat. Lubię pływać. Lubię wodę. Kiedy byłam dzieckiem bardzo często bywałam tam z tatą, który w tamtym okresie wszczepił we mnie miłość do pływania. To było dobre uzależnienie. Najwyższy czas przypomnieć sobie stare, dobre czasy.

  4. Przeczytać, co najmniej 3 książki. Oczywista oczywistość.

  5. Napisać 5 postów. Zauważyliście, że ostatnio jestem aktywna na blogu? O tak! Wróciłam do pisania i nie zamierzam tego zmieniać. Chcę być systematyczna w publikowaniu. Pracuję, mam także domowe i życiowe obowiązki więc czasem ciężko wygospodarować czas na pisanie. Tym bardziej cieszę się, że potrafię zorganizować się i nadal prowadzić swojego ukochanego bloga. Oby to trwało, jak najdłużej :).

  6. Nauka angielskiego: przetłumaczyć książkę z j.angielskiego na j. polski. Muszę zmienić sposób nauki języka angielskiego. Jak się okazało, aplikacja to dla mnie za mało. Pomaga mi przypomnieć sobie to, czego uczyłam się w gimnazjum i liceum, ale nie poszerza mojej wiedzy w zakresie słownictwa. Wszyscy dobrze wiemy, że bez znajomości słów trudno się porozumieć. Kiedyś dostałam od koleżanki (dzięki, Nati!) książkę o zespole The Wanted. To  książka anglojęzyczna. Nadszedł czas, aby ją rozszyfrować.

Będzie dobrze. Grunt to nie robić sobie rozpizdzielu w głowie i podejść na spokojnie do postanowień. Bez niepotrzebnych ciśnień. Walczę od lat i nie zamierzam się poddać. Upadam, powstaję, upadam, powstaję i  ciągle jestem w grze. Trzymajcie za mnie kciuki i koniecznie dajcie znać, jakie macie postanowienia na kwiecień. Do czego dążycie? Czego oczekujecie?


Grubaska.

Jedna myśl na temat “Postanowienia: KWIECIEŃ 2019

  1. 3 razy w tygodniu siłownia+ pysk na kłódkę ! :)
    Nie będzie łatwo , bo jadę do Lwowa na wycieczkę 3 dniową , mój narzeczony i moja przyjaciółka mają urodziny i plus Święta:D
    Jedziemy na tym samym wózku Kala :)
    ale damy radę :)) Pozdrawiam

Dodaj komentarz