POSTANOWIENIA NA 2017 (część druga)

Witajcie Chudzinki!

Po podsumowaniu pierwszej części 2017 roku [link], przyszedł czas na poczynienie następnych wyzwań. Przede mną kolejne 4 miesiące, w których to zamierzam dzielnie walczyć o lepszą siebie. Stawiam przed sobą 5 celów. Mam nadzieję, że nie zawiodę zarówno Was, jak i siebie. Z uśmiechem na twarzy, wiarą w sercu i rozsądkiem w głowie brnę przed siebie, brnę po swoje! To będzie piękna wiosna i lato – macie moje słowo! Czas na kolejne zmiany. Jestem na to gotowa, a Wy? ;-)

 

  • ZRZUCIĆ 2 KG. W pierwszej połowie 2017 roku udało mi się zrzucić 2 kg. Przede mną jeszcze jakieś 4 kg i wrócę do wagi, którą miałam wyjeżdżając do Holandii, po raz pierwszy. Powolutku, małymi kroczkami zamierzam osiągnąć obrany przez siebie cel. No cóż  – gdyby nie fakt, że przytyłam 6 kg to teraz nie musiałabym podejmować żadnych wagowych wyzwań i cieszyłabym się swoim odbiciem w lustrze. Zbyt dużo spraw nałożyło się na siebie w przeszłości i wyszło, jak wyszło. Powiem Wam jedno: nie wolno w życiu niczego żałować więc nie żałuję. Po prostu muszę jeszcze raz powalczyć. Cholera, schudłam ponad 40 kilogramów więc te 4, które jeszcze przede mną to nic wielkiego ;-) Dam radę! Dlaczego chcę schudnąć? Dla siebie, dla lepszego samopoczucia. Najważniejsze to czuć się dobrze w swoim ciele.

  • BYĆ AKTYWNA FIZYCZNIE – Nie ważne czy będę biegać, chodzić na fitness, siłownię czy będę ćwiczyć w domowym zaciszu. Najważniejsze to ruszyć pupę z kanapy. Trening, minimum trzy razy w tygodniu, to nie tylko obowiązek, ale przede wszystkim ogromna przyjemność.

  • ODWIEDZIĆ OPOLE. To miasto do którego mam ogromny sentyment. Spędziłam tam 5 lat swojego studenckiego życia. W Opolu przeżyłam mnóstwo fantastycznych chwil, poznałam mnóstwo fantastycznych ludzi. Przytyłam też multum kilogramów, ale co z tego? Uwielbiam te małe, klimatyczne miasteczko i zawsze, absolutnie zawsze, będę je traktować, jak jeden ze swoich domów. To jedno z moich ukochanych miejsc na tym świecie. Chcę tam wrócić, chociażby na chwilę. Chcę spacerować opolskimi uliczkami, posiedzieć na ławeczce przed Uniwersytetem Opolskim, zjeść najlepsze lody pod słońcem (tak, będzie cheat meal!) i wygrzewać buzię nad Odrą.

  • ODKRYĆ NOWE MIEJSCA W SOSNOWCU. Muszę zaprzyjaźnić się z tym miastem. Muszę odkryć jego piękną stronę, bo takowa na pewno istnieje ;-). Skoro to moje nowe miejsce zamieszkania to wypadałoby się lepiej poznać. Czas ruszyć w miasto i na jego obrzeża. Kto wie, być może odkryję coś ciekawego!

  • PRZECZYTAĆ (co najmniej) 5 KSIĄŻEK. Lista książek, które chcę przeczytać nieustannie się wydłuża. Mam nadzieję, że przed śmiercią zdążę im się wszystkim oddać. Kocham ich zapach, ich fakturę. Kocham je mieć. Książki pozwalają przenieść się w inną rzeczywistość. Książki to życie <3 Szkoda, że doba ma tylko 24 godziny i nie zawsze jest czas, aby oddać się przyjemności czytania. Mam nadzieję, że uda mi się wygospodarować troszkę czasy i przeczytać co najmniej 5 pozycji. „Czytanie jest dla umysłu tym, czym gimnastyka dla ciała”.

Zapisane na blogu, puszczone w świat, zakodowane w głowie. Najwyższy czas zacząć realizować powyższe punkty. Nie mogę się już doczekać końca sierpnia i podsumowania drugiej części roku. Mam w sobie tyle pozytywnej energii, że wszystko, co sobie postanowiłam, musi się urzeczywistnić. Inaczej tego nie widzę ;-). Nic nie jest w stanie mnie powstrzymać, absolutnie nic, nawet McFlurry z polewą karmelową, ha! Trzymajcie kciuki!


Grubaska

Dodaj komentarz