35 myśli na temat “Kontakt

  1. Od dwóch dni biegam, od kilkunastu staram się ograniczać jedzenie dziś trafiłam na Twojego bloga i jestem pozytywnie nastawiona do dalszego działania. Startowałam od 105 kg dziś jest już 103kg. Dzięki za to, że pokazujesz, że można.
    Pozdrawiam Karolina

    1. Witaj moja imienniczko! Karoliny dają radę hehe. Trzymam kciuki! Ja niestety biegać nie lubię i żałuję :( Daj znać, jak Ci idzie dietowanie ;)

      1. witaj. również się odchudzam z 98kg na 90 w 2 miesiące a chcę schudnąć do 70kg. Ale mam problem, co robić żeby skóra nie wisiała i dobrze się kurczyła?( ja mam na brzuchu i ramionach) pozdrawiam

        1. Ćwiczyć! Odpowiednie ćwiczenia mogą zdziałać cuda ;-) W sieci jest mnóstwo propozycji i jestem pewna, że znajdziesz odpowiednią dla siebie ;-) Najlepiej spytać kogoś, kto się na tym zna. może jakiś trener personalny? A jeśli nie trener to ja gorąco polecam ćwiczenia z Jillian lub Mel B ;)

          1. Też jestem Karolina i znalazłam twojego bloga dwa dni temu, od paru dni też wyliczam kalorie i całkiem dobrze mi idzie :) jesteś cudowna ! Czytam twoją historię i czuję się jak bym czytała o sobie. swojego czasu w wieku 16 czy 17 lat schudłam i przy wzroście 176 cm waga pokazywał 70, nawet 69 ale teram mam 23 lata i około 107, mam nadzieje że za rok też będę miała podobne wyniki do twoich. Brawo za pomysł z książką, kupie ją zaraz po wydaniu :) pozdrawiam!

          2. Witaj dziewczyno o pięknym imieniu hehe ;-) Będzie dobrze. Całe zycie przed Tobą więc jeszcze będzie tak jak tego pragniesz. Trzymam kciuki. Działaj i bądź z siebie dumna. Powodzenia ;*

  2. Witam.
    Mam 158cm wzrostu,moja waga wynosila ok 50kg.Ostatnio(nawet nie wiem kiedy)przytylam dosyc dobrze:(uwielbiam slodyczed i szczerze ..objadam sie nimi codziennie.na dzien dzisiejszy mja waga wynosi 64 kg.czuje sie zle z ta waga ale chociaz codzienie sobie powtarzam ,ze cos z tym zrobie..niestety nie robie nic.Dzis trafilam na Twojego bloga i postatnowila cos wkoncu z soba zrobic,bo jak widac da sie:)Dziekuje za motywacje

    1. ja mam podobnie do Ciebie.. mam 154cm waga 60kg;( możemy razem wspierać się.. mój cel 50kg. na orbitreku zacznę ćwiczyć/ słodkie ograniczyć całkowicie

  3. Trafiłam na tego bloga i w pierwszej kolejności gratuluję sukcesu! Trzymam również kciuki za dalsze powodzenie.

    Ja tydzień temu (przy swoich 160 cm wzrostu) startuję z wagi 74 kg. Cel I: 59 kg. A później się zobaczy :) Twój blog jest dla mnie mega motywacją. Mi również podobają się neonowe, barwne ubrania sportowe, szczególnie buty (to na razie chyba jedyna część garderoby z zakupem której nie mam problemów).
    Ćwiczę 5 razy w tygodniu (2 dni na regenerację), mniej jem, unikam fast foodów, słodyczy, drożdżówek, słonych przekąsek. Zapisuję, co jem, i analizuję, co mogłabym obciąć, a co wymienić (nie głodzę się!)
    Jeszcze niedawno jak szłam do pracy, to zachodziłam do sklepu i kupowałam 2 babeczki z budyniem (pyszne!). Dzisiaj już mnie do nich nie ciągnie ;)

    Mimo, że efektów może jeszcze nie widać, to ja sama jestem szczęśliwsza patrząc w lustro, bo wiem, że robię coś, żeby zmienić swój wygląd :)

    Mam natomiast do Ciebie takie pytanie.
    Boję się, że moja dieta i pilnowanie się na każdym kroku spowoduje „izolację” od ludzi. Mam 24 lata, idealny czas na wyskoki ze znajomymi na piwo, pizzę, ploty. A głupio siedzieć nad pustym talerzem czy popijać wodę, gdy inni siorbią piwo (nie to, żebym była uzależniona, w domu nigdy nie pijam, tylko podczas wyjścia). Pewnie miałaś podobnie, jak sobie z tym radziłaś?

    1. Miałam podobnie, miałam. Jak jechaliśmy do pubu to byłam kierowcą i piłam wodę, albo zamawiałam sobie jakiś wyciskany sok, albo koktajl z owoców. Jeśli chodzi o jedzenie to odmawiałam, znajomi wiedzieli, że jestem na diecie więc mnie nie kusili i nie pytali nawet czy chcę. Jak był jakiś grill to jadłam jedną kiełbachę – zamiast kolacji ;-). Nie było łatwo, ale zaciskałam zęby i dawałam radę.

      1. Jestem pod wielkim wrażeniem. Też zaczęłam tracić, już 6 kg za mną a jeszcze jakieś 18 przede mną:) I też się bardzo boje o obwisłą skórę. Głownie brzuch i ręce. Niestety teraz nie mogę ćwiczyć bo miałam kontuzję na nartach ale na pewno jak wyleczę kolano zacznę. Ale mówisz, że nie ma tragedii i skóra jakoś się dopasowała?

        Pozdrawiam

        1. Hej Kasiu :)
          Moja skóra się „dopasowała”. Jeszcze muszę ją ujędrnić, ale smaruję brzusio kremem, ćwiczę więc już jest znaczna poprawa. Dzięki Bogu nie mam nadmiaru skóry i nie muszę się tym martwić. Wiadomo, że idealnie nie jest, ale jestem zadowolona z tego, co udało mi się osiągnąć. Chudłam powoli więc ciało miało szansę się wchłonąć ;)
          Nie martw się. Jak zrobisz wszystko z głową to nie będziesz miała tego problemu. Powoli, powoli do celu.
          Buziaki,
          Kala.

  4. witam
    ja rówinież chciałabym schudnąć . od trzech tygodni chodze na siłownię 2 razy w tygodniu , uważam na jedzenie ,ale waga ani drgnie . widać troche że brzuch mi spadł . jak dlugo waga bedzie stała w miejscu ? po woli ubywa mi zapalu .

    1. Każdy z nas jest inny, ma inne predyspozycje. Nie zniechęcaj się tylko dlatego, że waga nie chce ruszyć. Mierz się. Sprawdzaj swoje spadki na ubraniach. Nie poddawaj się. Zrzucanie balastu wymaga czasu. Nie przytyłaś w jeden dzień i w jeden nie schudniesz :) Zmień myślenie. Trzymam kciuki :)

  5. Witam, zaczynam odchudzanie ważę 90 kg i chciałabym schudnąć do 67 tylko u mnie jest jeden problem iż nie mogę wykonywać ciężkich ćwiczeń ponieważ jestem po operacji kręgosłupa, gdy znalazłam tego bloga stwierdziłam że Pani i właśnie ten blog będzie moją motywacją czas zadbać o siebie. Pozdrawiam Karolina ! ;)

    1. Dziękuję serdecznie :)
      Trzymam kciuki! A i ćwiczenia jakieś się dla cCebie znajdą :)

  6. Zauważyłam, że dosyć często pijesz kawę, ale mogę się mylić. Jak to jest z kawą i dietą? Pić czy nie pić? Osobiście nie wyobrażam sobie dnia bez kawy i stąd moje pytanie – co mówią źródła? Co Ty sama sądzisz na ten temat? Przeglądałam Twojego bloga i nie znalazłam nigdzie (chyba) informacji o kawie. Czy mogłabyś wspomnieć o tym w prywatnej wiadomości lub w notce na blogu? Chciałabym poznać Twój punkt widzenia.

    Pozdrawiam.

  7. Mam ogromną prośbę czy mogłabyś umieszczać na blogu dokładne menu z całego dnia wraz z gramaturą tak żeby nam było łatwiej odchudzać się razem z tobą, jesteś cudownym przykładem na to ze można a fotolog jest bardzo pomocny, z góry dziękuje i pozdrawiam

    1. Będę dodawała, będę dodawała – raz na jakiś czas oczywiście :) Już kolekcjonuję zdjęcia i coś wrzucę pod koniec tego tygodnia, albo na początku nowego :)

  8. Hej. Do tematu „odchudznie ” podchodzę po raz setny. Całą młodość byłam szczupłą dziewczyną, niestety po każdej kolejnej ciąży- 3, przez własne lenistwo kilogramów przybywało obecnie przy wzroście 168 – waga 86 kg. Ostatnia dieta rok temu prowadzona przez dietetyka- schudłam 10 kg niestety na nowo ważę tyle ile przed odchudzaniem. Mój zapał minął i zaczęłam tyć i właśnie po raz kolejny stoję w punkcie krytycznym gdzie moja waga osiąga max i zaczynam walkę i tak właśnie natrafiłam na Pani bloga – jest super. mam pytanie odnośnie tego pasa wibrującego czy on pomaga, jaki to pas bo ja do aktywności fizycznej jakoś na bakier. Pozdrawiam

  9. Cześć Karolina! Przejrzałam Twojego bloga, widziałam propozycję posiłków ale niestety nie znalazłam informacji (może przeoczyłam po prostu) ile kalorii dziennie zjadałaś? Mogłabyś określić jak to było na początku Twojej dogi?

    Pozdrawiam

  10. witam,

    spodobał mi się Twój blog, a zwłaszcza wspaniały spadek wagi :) za mną już 35kg, przede mną 15 kg, niestety jest mi bardzo ciężko, a do tego większość moich problemów wagowych wynika z choroby, jak mogę do Was dołączyć :) do wakacji – 10 kg :)

  11. Blog fantastyczny! 10 lat temu (miałam wtedy 17 lat) ważyłam około 80 kilogramów, czyli dużo jak przy wzroście 1.82. Nadwaga, i bardzo ciężko mi się chudło. Na szczęście w 2010 poznałam pewną Nicolę, która ważyła 69 kg przy 18 roku życia. Jak miałam 107 kg (22 lata), w 2 tygodnie uzyskałam efekt – 89 kg. Potem postanowiłam schudnąć do 78 kg. Udało mi się w 4 dni. Teraz, mam 27 lat i ważę 87 kg, jestem z tego dumna.

  12. Witaj, podziwiam Cię. Chciałabyś być moderatorką na moim blogu? Mogłabyś pisać jak wyglądałaś przed i po i o Twoim sukcesie, no i życiu na co dzień. Już mnie znasz, i walczę 2 miesiąc o 32 kilogramy, ale jeszcze (nie)wiele przede mną.

  13. Napisz proszę, jak radzić sobie z nałogiem słodyczowym, walczę i walczę i ciągle nie mogę sobie poradzić. Czytałam na Twoim blogu, że masz na to jakiś sposób, proszę napisz jaki…

    1. Zmiana trybu życia jest świetnym pomysłem. Organizm niewyspany i nie właściwie odżywiony woła o energię, którą otrzymać może najprościej w postaci słodyczy.

      Warto wyrobić sobie kartę zdrowia, przechodząc przez badania na wykrycie wszelkich pasożytów.
      Obecność takowych w organizmie wywołuje ponadprzeciętną potrzebę cukru.
      Również problemy z wątrbą przejawiają się podobnym skutkiem

  14. Cześć, weszłam na blog przypadkiem , błądząc po internecie.
    Wczytałam się w Twoje wpisy i oglądałam zdjęcia przy nich. Zmartwiło mnie to niezmiernie. Jesteś taką wspaniałą, silną dziewczyną. Zaskarbiłaś sympatię tylu osób, aż z trudem czytam twoje opisy samej siebie jako ”grubaski”.
    Kochanie, nie patrz na siebie dawnymi przeżyciami. Twórz siebie dla siebie, nie dla świata.

    Mówi Ci to osoba z ciężkimi zaburzeniami odżywiania.
    Zakochaj się w sobie !
    Życzę tego Tobie i wszystkim Paniom tutaj :)

Dodaj komentarz